Gdyby nie znakomita postawa Petra Cecha, zespół z Londynu nie zdołałby uzyskać na Anfield Road remisu z Liverpoolem 1:1 w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów.
Honor swojemu koledze z zespołu oddał "generał" armii Romana Abramowicza, Frank Lampard.
"Wielki Pete był fantastyczny. To normalne bo przecież jest on najlepszym bramkarzem świata! Choć najbardziej pechowym piłkarzem świata jeśli chodzi o kontuzje, lecz zawsze po nich wraca i gra na takim samymy światowym poziomie. Zawsze możemy niego liczyć. Gra się o wiele lepiej, gdy ma się pewność, że za plecami stoi taki profesjonalista"[.i] - mówi Frank Lampard.
Przypomnijmy, że szczęśliwy dla Chelsea, remis dało samobójcze trafienie Johna Arne Riise w 95. minucie. Mogło ono jednak nie mieć już większego znaczenia, gdyby nie znakomite interwencje Cecha. Dzięki Czechowi Liverpool nie zdobył więcej bramek.W pierwszej połowie Petr znakomicie interweniował w sytuacji sam na sam z Fernando Torresem. Gdy mecz powli dobiegał końca Reprezentatn Czech wybił piekielnie mocny strzał w okienko, Stevena Gerrarda, a sekundy przed golem dla "The Blues" jeszcze raz wygrał pojedynek z "El Kid", broniąc jego strzał z bliskiej odległości.
Dodajmy, że golkiperowi Chelsea kilka tygodni temu lekarze założyli na twarzy ponad 50 szwów po tym, jak inny zawodnik z drużyny, Tal Ben Haim, na jednym z treningów korkami poharatał mu twarz.
Copyright 2005-2008 ChelseaLondyn.pl Ten kanał RSS jest przeznaczony tylko do użytku niekomercjalnego. Jeśli nie czytasz go w agregatorze wiadomości RSS, strona na którą patrzysz łamie prawa autorskie. Prosimy o kontakt szosti@chelsealondyn.pl aby podjąć odpowiednie działania. ChelseaLondyn.pl
